poniedziałek, 4 sierpnia 2014

KOCHAM CIĘ !!!

Poszlam spac w samej bieliznie ale bylo mi zbyt zimno wiec zalozylam bluze do kolan z napisem lakers. (Wygladalam mniejwiecej tak)

Często myślałam  o lukeyu byl kochany czasami zaczynalam myslec o oswiadczynach i o tym co wymysli jutro kocham go i czuje to przy kazdym spotkaniu pocalunku czy jego czulym i cieplym dotyku byla chyba 02:00 albo 03:00 juz prawie spalam i obudzill mnie jakies pukanie jakby w szybe zobaczyłam lukeya bylam troche zla a troche szczesliwa podeszlam do okna otworzylam je i zapytalam szepczac:
-co ty tu robisz?...
-odwiedzam cie bo calyczas myslalem o tobie wiec postanowilem ze przyjde..
-IDIOTA!!:)
-ej..
-ale słodki IDIOTA
Usmiechnal sie lobuzersko i przygryzl warge
-no dobra choc wskakuj
Chlopak wszedl i zamknelismy okno to co porobimy zapomnialam ze jestem w gaciach zalozylam szorty podeszlam do chlopaka polozylam i skrzyzowalam swoje rece na jego karku po czym jedna wplotlam w jego wlosy chlopak uwielbial jak to robilam on jak zwykle objal mnie w tali:
-mój wariat powiedzialam
-moja piekna odpowiedzial poczym mnie pocalowal ziewnelam
-o  jestes zmeczona-zapytał
-troche poszlam na lozko po czym usiadlam i sie polozylam chlopak zrobil to samo........



*Tymczasem jai:
Bylo dosc pozno james mnie obudził  swoim chrapaniem wiec poszedłem na dol po cos do picia przechodzilem obok pokoju lukeya nie bylo go myslalem ze moze tez wstal ale w kuchni tez go nie bylo wiec zastanawialem sie chwile i schodząc po schodach zobaczylem szminke byl na niej napis channel która nalezala do Ari i odrazu wiedzialem gdzie jest ale nie wiedzialem dlaczego o 02:45 w nocy moze braciszek planuje coś zrobic.....napiłem się szklanki mleka po czym nagrałem keeka z chrapiącym Jamsem i położyłem sie spac napisałem do Sel:
-Śpisz???
-Nie a ty???
-Też nie myśle o tobie.....
-Ooooooooo.....
-Mam pytanie wiesz może jakiej szminki używa Ari????
-Tak pewnie Channel a dokładnie odcień 56 a cioo....-zapytała
-znalazłem dziś taką na schodach
-ŻARTUJESZ??????.......
-A i nie ma przypadkiem u ciebie mojego brata????
-Nie skąd ci to przyszło do głowy?
-Wiesz przedchwilą wtawałem się czegoś napic i niebyło go ani w pokoju ani w kiblu ani w kuchni wic gdzie indziej może być?
-aaaaa no tak u Ari czekaj pójde sprawdzić.
-ok.
 
Ari:
Chwile pozniej lezalam w objeciach chlopaka usiadlam rozkrokiem na biodrach lukeya i patrzylam mu gleboko w oczy chlopak zapytal:
-ufasz mi??
-przeciez wiesz ze tak
To podaj mi rece wstan chlopak rosprostowal nogi i stopami podniosl moje biodra w kazdej chwili moglam upaśc ale chlopak trzymal mnie bardzo mocno.
W pewnej chwili chlopak opiscil mnie na lozko i lezalam na nim zarumienilam sie chlopak wlozyl dlonie w tylne kieszenie moich szortow i usmiechnal się.


Nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi serce mi stanęło szepnęłam zdenerwowana do Luke'a:
-szybko chowaj się to Sel!
-ok..ok ale gdzie?
-nie wiem nie wiem do szafy.
-chłopak po cichu bez żadnego huku wszedł do szafy ja go zamknęłam po czym wpuściłam Sel..
-weszla do mnie zdziwiona ze nie spie i powiedziała wszysto słyszałam ....gdzie on jest
-kto nie wiem o co ci chodzi zapytałam.....
-lukey????
-yhhhhhhhh w szafie skąd wiesz
-Jai nakablował że nie ma go w domu ale nie martw się jak chcesz to powiem mu ze go tu nie ma.-odpowiedziała.
-dobra możesz już wyjść powiedziałam do chłopaka.
wyszedł uśmiechnął się jego twarz miała wyraz jakby chciała powiedzieć zabije cie bracie
-no cuz powiedziałam do chłopaka
-teraz zwrocilam się do Sel proszę napisz albo powiedz Jaiowi ze go tu nie było prossssssze!!!
-ok ok jesteś moja bff pewnie ze to zrobie.
-tylko pomysl co mu powiesz jeżeli cie tu nie było to gdzie indziej mialbys być???-tym razem zwrocila się do lukeya po czym dodalano cuz nie przeszkadzam wam kończcie co zaczeliscie  przyjaciółka mrugnęła do mnie porozumiewawczo.a ja odwzajemnilam gest po czym wyszla i zamknela drzwi.
 -.nawet nie wiesz jak sie ciesze ze niedlugo brdziemy mieszkac razem
- ja tez bede mogl widywac cie codziennie od rana do wieczora
-pocalowalam go na znak ze mi sie podoba jednocześnie kladac sie obok wtulilam sie w niego ze zmeczenia i po 5 minutach zasnelam spalam az do 9:00 ale gdy sie obudzilam chlopaka juz nie bylo zostawil karteczke z napisem kocham cie podpisana lukey.

czwartek, 24 lipca 2014

Kiss!!!

Byłam już zebrana rodzice powiedzieli ze zostaje sama w domu przez dwa dni potem sie okazalo ze rodzice sell jada rowniez z moimi więc miałyśmy wolną chate nocowalam u Sell ale  przed tym byłam umówiona z Lukeyem przebrałam sie w to:
I ta fryzura:

Byłam juz zebrana pomalowalam sie uczesalam wlosy zebralam i poszlam szlam ok 5 min i doszlam do dosc duzego bialego budynku brama byla zamknieta wiec zadzwonilam dzwonkiem. Lukey powiedziałzebym wchodzila weszlam podeszlam do drzwi i zapukalam chlopak wpuscil mnie był w rurkach i bluzie i miał kolczyk w wardze oraz dalo sie zauważyc ze konce grzywiki mial koloru blond ale to akurat mial juz od 2 tygodni. Zaprosil mnie do srodka i wspomnial ze pieknie wygladam usmiechnelam sie po czym odwzajemnil gest  powiedzial ze ma dla mnie niespodzianke i zakryl mi oczy po czym prowadzil ostrożnie wkonsu stanol i powiedzial:
-No to jesteśmy!!!
-OMG to to wszystko dla mnie Lukey brak mi slów......
-Podoba sie???;)
-No pewnie to wszystko jest cudowne!!!!
Zaskoczył mnie widok basenu przy którym leżał koc wokół którego były zapalone świece i kosz piknikowy basen byl podswietlany to bylo w tym wszystkim najfajniejsze!!! Nie wziełam kostiumu kąpielowego ale moglam sie bez niego obyc po za tym bym sie rozmazala gdybym sie kapala. 
-To dla ciebie- odpowiedział
-Och to takie mile z twojej strony nie trzebabyło sie tak starać...
-Dla ciebie zrobiłbym wszystko...;*
-Uśmiechnęłam sie i jednocześnie zarumieniłam poszliśmy i usiedliśmy na kocu.
-A gdzie reszta twojej paczki???-zapytałam. 
-Hmmmm...chyba poszli do kina z Ashley i Demi...
-A no tak ashley mi napisała
--SORRY--
-Napijesz się czegoś zmienił temat
-A co masz-zapytałam
-wino,piwo,cole,sprita,7up,mountain-dew.......wszystko
-a ty co pijesz-zapytalam
-ja cole-odpowiedział
-a ok to ja też  poprosze chłopak przyniusł nam napoje w puszkach pogadaliśmy chwile w pewnym momencie Lukey powiedział że idzie sie kapac zapytal mnie czy ja tez ide nie mialam kostiumu ale isiadlam zamoczylam nogi.chłopak nurkował skakal do wody i robil inne rzeczy w pewnej chwili podplynal do mnie oparl sie rekami o basen jego głowa znajdowała sie nad moimi kolanami popatrzył mi w oczy a ja nie zwazajac na nic pocalowalam go po przyjacielsku w usta i odepchnełam gdy juz sie popluskal wyszedl z wody a ja wyjelam nogi z basenu po czym wstałam chlopak byl caly mokryc wziol recznik po czym powyciaral sie i podszedl do mnie poczułam jego dotyk Lukierek objal mnie w tali po czym przyciagnal dosiebie i musnal moje usta swoim i spytal: 
-i jak?
-nooo stoeje w swietle ksiezyca z najprzystojniejszym chlopakiem w calej szkole i czekam az mnie pocaluje!!? :*
- nie bedziEsz dlugo czekac wypowiedzial to w taki romantyczny sposob po czym czule pocalowal zalozylam swoje rece na szyje chlopaka po czym skrzyzowalam je na jego karku on calyczas trzymal swoje w mojej tali pocalunek zakonczyl delikatnym osunieciem swojej wargi to bylo piekne a ta chwila byla krotka ale dla nas obojga trwala w nieskonczonosc. Nie moglam o tym zapomniec. Lukey chyba tez.gdybym mogla calowalabym go codziennie zblizala sie juz pozna godzina i musialam isc do sel powiedzialam to lukeyowi a on zaproponowal ze mnie pdprowadzi szlismy tak gadalismy chlopak powiedzial mi duzo o tym ze gra na gitarze i ze zbytnio nie umie gotowac a ja ze uwielbiam tanczyc i spiewac chlopak byl zdziwiony ale chyba wpadl na jakis zwariowany pomysl to bylo widac po jego oczach. W pewnej chwilichlopak zblizyl swoj nadgarstek do mojego i zlapal mnie za reke zacisnelam jego dlon na znak ze mi sie podoba on odwzajemnil gest i usmiechnal sie. Znlizala sie godzina 22:00 pomyslalam ze sel sie chyba martwi wiec pewnie sie martwi wyslalam jej sms'a ze jestem u lukeya a on mnie nie skrzywdzi CHYBA musialam isc do toalety zostawilam telefon na kocu chlopak chyba zajrzal w te rozmowe zobaczylam to i lekko sie zdenerwowalamchlopak juz zdazyl wyschnac wzielam puszke coli napelnilam ja woda z basenu po czym wylalam prosto na glowe lukierka i powiedzialam:
-a masz za podglądanie
-o ty..:*
-odwrocil sie i zaczal mnie gonic a jauciekac po czym na schodach oparl sie o sciane i zablokowal nie martw sie co do tego mozesz miec pewnosc ja cie nie skrzywdze ja cie kocham to wyznanie bylo przyjemne:
-wiem- odpowiedzialam ja ciebie tez kocham wyszeptalam mu do ucha odepchnelam sie przeszlam pod jego ramieniem i znów zaczelam biec lukey dogonil mnie posmutnialam bo przypomnialam sobie ze rodzice moi i sel sa wspulnikami i ze niedlugo wyjezdzaja poniewaz musimy na rok sie przeprowadzic do rumuni wyjasnilam mu to po czym chlopak powiedzial ze nie ma z tym problemu i ze wprowadzicie sie do nas niedowierzalam 
-macie 1 albo dwa wolne pokoje 
-no pewnie- odpowiedzial 
-pisnelam z radosci i rzucilam sie w objecia chlopaka i mocno przytolilam on odwzajemnil gest 

TYMCZASEM Sel:
Wlasnie bylismy cala paczka z jai'am Beau Skipem i Jamsem w kinie aschley oraz Demi przyszly ze mna próbowaliśmy wybrac jakiś film chłopaki stawiali na horror znajac zycie chcieli nas podszas niego obejmowac i przytulac gdy o tym pomyslalam odrazu sie zgodzilam przestawilam te mysl dziewczynom i one tez sie zgodzily kupilismy bilety na zombie... Cos tam 2 weszliśmy do sal i ja siedzialam obok jaia jai obok jamsa ktory z kolei siedzial kolo demi a ona kolo aschley obok niej beau ikolo niego skip skomplikowane wiem ale tak bylo rozpoczal sie film srednio lubialam horrory ale ten byl straszny obrzydliwy i okropny zapomnialam kazda ( para) miala kubelek popcornu na spole i cole tez naprawde sie balam w pewnym momencie skulilam sie a Jai to zauwazyl i mnie objal dziewczyny zrobily to samo i chlopcu identycznie jak jai je objeli bylo cudownie w objeciach chlopaka niczego sie nie balam pod koniec filmu wtuliam sie w chlopaka i szepnelam dziekuje on spytal:
-za co?
-za to ze byles przy mnie i za to ze przy tobie niczego sie nie boje chlopak przytulil mnie mocno i pocalowal w czolo
Film sie skonczyl wszyscy wyszlismy z kina w parach kazda trzymala sie za rece my z jaiam sie objelismy moja noga miala sie coraz lepiej jutro byl koniec roku szkolnego i jednocześnie sciagali mi gips wszystko sie ukladalo po mojej mysli przypomniala mi sie przeprowadzka do rumuni i czule objecia chlopaka posmutnialam chlopak zapytal:
-ej Sel co jest
-za tydzien przeprowadzam sie do rumuni
-co..?:(((
-no wiem jestem pelnoletnia i moge tu zostac ale co z mieszkanie szkola itd
-Nie przejmuj sie wprowadzisz sie do nas  
- naprawde zapytasz sie ich? Zgodza sie?
- napewno
- super jestes kochany pocalowalam go usta po przyjacielsku.:*

 Ari: 
Nie moglam sie doczekac kiedy bede mieszkac razem z lukierkiem i Sel i cala paczka the jano. To byla cudowna wiadomosc poatrzylam chlopakowi gleboko w oczy i powiedzialam no coz musze sie zbierac chlopak powiedzial
- no dobra ale cie odprowadze
- posprzatalismy aby reszta sie nie domyslila Lukey zamknal drzwi od domu i ruszylismy bylo juz dosc ciemno zlapalam chlopaka za reke i uscisnelam ja delikatnie po czym przystanelam i wyszeptalam cicho do lukierka pocałuj mnie wplotlam reke w wlosy chlopaka a drugą oparłam na jego ramieniu on objal mnie w tali i namietnie pocalowaljuz prawie doszlismy mialam klucze stalis my tak w swoich objeciach i nagle uslyszelismy smiechy i piski wiedzielismy ktoto dlatego powiedzialam szybko do lukierka zmykaj szybko bo nas zobaczal -ale jutro tez sie widzimy?
-no pewnie pocalowalam go szybko na pozegnanie wbieglam do domuzrobilam kanApki weszlam do pokoju sel wlaczylam telewizor i czekalam na nia moment i chlopaka nie bylo szybko biegal miedzy 00:00 a 01:00 napisalam do lukea:
- spisz?
- nie moge spac calyczas mysle o tobie
- oooo jakie to romantyczne!!...
-kochamy jestes
-:*
- widzimy sie jutro??
- pewnie :3
- buziaki papa
- do zobaczenia kochana

sobota, 12 lipca 2014

Randka;)))

Nazajutrz tak jak codzien czekałyśmy z całą Paczką na szkolnego busa Demi Aschley i Ja gadałyśmy o Sel i o naszych sąsiadach the janoskians
zastanawiałyśmy sie kiedy zobaczymy sie z Sel w szkole . Po chwili przyjechał autobus na samym końcu siedziała cała piątka chłopcy krzykneli do nas tutaj we trzy podeszlysmy do nich i  usiałysmy bokiem do nich w przeciwnych miejschach w przedostatnim rzędzie Lukey patrzył na mnie tajemniczo byłam ubrana w to:
Czułam że wczorajszy wieczur zapadł w pamięci nam obojgu całyczas myslalam tylko o tym chcialam to komus powiedziec liczylam na sel ale jej nie bylo w szkole. Jai powiedział kolegom o Sell i wszyscy wypytywali sie o jej obecny stan, 
Weszliśmy do szkoly wszyscy razem i zobaczylismy Sell stojącą o kulach. Wreszcie mi ulzylo i zdalam sobie sprawe ze moge z nia o tym porozmawiac. Wszyscy podbiegli do niej i zaczeli ja wypytywac o noge czy boli?, kiedy zdejmuja jej gips?, czy jej w czyms pomoc? itd:w pewnym momencie zadzwonil dzwonek mielismy godz wychowawcza pani rozmawiala z rodzicami Sell którzy prosili ja aby przydzieliła jej kogoś do pomocy:
Zgłosil sie Jai i ja. Pani  wybrała  Jaia. Byłam bardzo zdziwiona a Sell wyglądala na ucieszona z tego powodu.Jai lepiej sobie poradzi ponieważ z pewnością ma więcej sieły odemnie. W pierwszej kolejności mieliśmy hiszpański. Jak zwykle siedziałam w przedostatniej ławce a za nami siedzieli bliźniacy. Chciałam powiedzieć o wszystkim Sel ale postanowiłam że wstrzymam sie jeszcze.
Wreszcie nadszedł czas lunchu
Razem z chłopakami usiadłyśmy przy jednym stoliku Jai zapytał sie Sel:
 -na co masz ochote?
- yyyym ja poprosze kanapkę z indykiem sałatą ogórkiem serem a i sosem czosnkowym.
-ok ide zaraz będe...
Czekałam na Jaia bardzo krótko szybko sie z tym uwinął.Po lekcjach musiałam iść na wizyte kontrolną. 

Ari
Kończąc lekcje baletu myślałam o wczorajszym pocałnku rozumiałam Lukeya bez słów poprosto patrząc w jego oczy wiedziałam wszystko. Idąc do domu postanowiłam że przejdę się pieszo co kilka kroków słyszałam szelest krzaków i trzask łamanych gałęzi niestety w ciemnościach niczego poza drogą nie widziałam zapomniałam moi rodzice myśleli że jestem na lekcji jazzu z której sie zerwałam było dość ciepło w pewnej chwili usłyszałam czyjeś kroki zaczełam iść coraz szybciej ta osoba idąca za mną też przyspieszyła serce zaczeło mi walić jak oszalałe nagle poczułam na sobie znajomy dotyk ktoś objoł mnie w tali a następnie zakrył szybkim ruchem moje oczy i zapytał:
- zgadnij kto to?
podskoczyłam ze strachu z lekkim oburzeniem odparłam:
- lukey to ty idioto?
- takkkkk..?
-dlaczego mnie straszysz?
-nie strasze tylko porywam-delikatnie pociągnął mnie za rękę.
- nie rozumiałam tego do końca ale przy nim nim nie obawiałam sie niczego wiedziałam ze cos znowu zaiskrzy nawet nie próbowałam stawiać oporu miałam cala godzine która z taką osobą wydawała sie wiecznością...:)
Lukey prowadził mnie w dziwne miejsce którego nie znałam chłopak złapal mnie za rękę poczyłam motyle w brzuch potem spojrzał mi głęboko w oczy widziałam w nich ciepło byly brązowe złapal mnie w tali krzyżując swe ręce na moich plecach nasze brzuchy sie stykaly jak tamtego dnia na sali lustrzanej stalismy tak oko w oko chlopak zblizal sie  i zblizal oparlam swoje czolo o jego i zapytalam: 
- lukey..... 
- tak...?????
- co ty wyprawiasz...
- rozmawiam z dziewczyną na której mi zależy- powiedział łobuzersko
-ah tak..?-uśmiechnęłam sie i jednocześnie zarumieniłam.Chlopak musnął kilkakrotnie moje wargi po czym pocałował namiętnie.Założyłam swoje ręce na jego szyje poczym nasze wargi musnely sie delikatnie i rozlaczyly znów wymienilismy spojrzenia. Szliśmy wolnym spacerem. Akurat minela godzina nim dotarliśmy pod mój dom przez całą drogę chłopak trzymal mnie za reke szeptal mile slowa i co jakis czas obejmował gdy juz stalismy pod domem zapytał: 
-Umówisz sie z takim idiotą..?
-jeżeli masz na myśli tego palanta który wyskakując zza  krzakow chcial mnie przestraszyc to tak umówie sie z nim dlaczego by nie. 
-no to.... Pasuje ci jutro nwm o16:00 (był piątek wiec spoko nie mialam zadnych planów wiec sie zgodzilam.)
-spoko a co z resztą..?- zapytałam 
- Nie bój sie noe domuślą się... Już ja o to zadbam...

Sel 
Bylam wlasnie u lekarza powiedzial ze jutro po po po jutrze zdejmuja mi gips raEm z koncem roku szkolnego. Byla to dobra wiad niestety musialam do tej pory zostac na obserwacji w szpitalu chirurgicznym napisalam do Ari:

Ja:
-hej nie bedzie mnie przez trzy kolejne dni  w szkole..
Ari:
-Dlaczego coś sie stało? 
Ja: 
-Nie obserwacja za trzy dni zdejmują mi gips
Ari:
-To super!! :D
Ja:
-No wieeeeem.
Sel: 
-Dobra musze kończyć papa buziaki.
Ari:
- No oki to papa!!!!

Ari: 
Cały wieczur myślałam o lukeyu był taki słodki miły i pryzystojny miał coś czego nie miał zaden inny chlopak podobal mi sie z wygladu bodobaly mi sie tez jego ciuchy byl kims przy kim czulam sie wazna i bezpieczna.

Zasnełam nazajutarz czyli w sobote byłam umówiona z Lukeyem na randkę.
Wstalam zjadlam sniadanie ubralam sie w to:

I ogarnełam sie później byłam umówiona z Sell...........





 

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Jesteście kochani!!!!!!

Narracja Sel:
Nazajutrz spalam jak zabita do 3:00 w nocy siedzieliśmy z rodzicami na dyrzurze obudziłam sie w domu ok 12:00 mama z tatą przywitali mnie śniadaniem podanym do łużka niestety było to dość poważne złamanie więc gips musiałam nosić przez dwa miesiące. 
 
Narracja Ari:
Ciekawe jak się czuje Sel ???- pomyślałam ja już byłam w szkole ona niestety nie to było zrozumiałe. Byłam ubrana w to:

Spotkałam Jaia jak obiecał przyszedł z całą paczką the janoskians i przefstawił nas sobie. Najpierw podszedł do mnie Beau i powiedział:
-Hej jestem Beau najfajniejszy z tych wszystkich matołów- powiedział z przekonaniem .
Po chwili Daniel wepchnął sie przed niego i powiedział :
- a nie słuchaj go ma tak duże ego że cały glob go nie pomieści. 
- hahaha i kto to mówi-odpowiedział Beau
Zaraz potem Lukey wepchał się pomiędzy ich dwóch i powiedział :
- siemka a ja jestem Lukey a to mój nieco mniej fajny brat bliźniak Jai. 
- to akurat już wiem- wtrąciłam 
Lukey uśmiechnął sie tajemniczo i westchnął :
- No bracie niestety taka jest prawda !!!- powiedział
- Policzymy sie w domu!?- parsknął Jai
Bracia zaczeli się szturchać popychać i przedrzeźniać wpadłam w śmiech. Nagle wybił dzwonek Lukey miał wtedy W-F gdy zdjął bluske ukazał mi sie jego muskularny brzuch czułam motyle w brzychu , w pewnym momencie zobaczył mnie ja  obruciłam sie natychmiastowo niestety wyglądało to sztucznie więc zorientował sie że nie było to przypadkowe. Poszłam przed siebie aż w pewnym momencie usłuszałam głos luka Ari stój zatrzymałam sie spojrzałam w jego pełne głębi ciepłe brązowe oczy i powiedziałam:
- przepraszam że cię podglądałam to musiało być krępuja
- Nie dlaczego poprostu przechodziłaś i mnie zobaczyłaś- chłopak powiedział udawając że niczego się nie domyśla
- poczyłam ulgę Lukey był dla mnie wyjątkowo miły
- Rozejrzał sie czy w pobliżu nie ma reszty the janoskians i powiedział: 
- dasz się może dzisiaj wyciągnąć na spacer.....?
- Sorry ale dzisiaj nie za to jeżeli chcesz możesz przyjść na moje lekcje Jazzu 
- ammmmm..... z miłą chęcią
- suuper posknęłam o objęłam chłopaka wprzyjacielskim geście 
- on zrobił to samo poczym poprosił mnie o numer telefonu. Lekcje upłynęly bardzo szybko dostałam smesa od Lukeya:
- czekam na sali 
- dobrze ja już ide- odpisałam po chwili chłopak juz czekał na sali: 
-Czy mogę już zacząć -zapytałam
- tak pewnie odpowiedział
Włączyłam muzykę klasyczną i zaczełam tańczyć przebrałam się w krótkie obcisłe spodenki stanik sportowy jazzówki i zaczełam tańczyć pół godziny przed końcem poprosiłam Lukeya aby ze mną zatańczył. Chłopak zdjął koszulkę podszedł do mnie i zaczelismy tanczyc bardzo dobrze mu szło na końcu zrobiliśmy potrójny obrut 1 raz w życiu ktoś tak bardzo mnie zdezorientował zapatrzyłam sie na niego moje nogi sie poplątały niczym makaron i prawie bym upadła ggdyby nie on podnisłamsie na jego ramionach i trzymałam szyji az w pewnym pomencie chłopak szybkim ruczem objął mnie w gołej tali i przyciągnął do siebie mój  i jego brzuch stykały sie w tej magicznej chwili objełam jego szyję jeszcze mocniej i powoli zbliżyłam nasze usta zetknęły się w namietnym pocałunku z języczkiem Lukey nie chciał wypuścić mnie z objęć a ja go po chwili chłopak podciągnął mnie a ja okrakiem wskoczyłam na niego krzyżując nogi na jego plecach całyczas przy tym trzymając się jego szyji chłopak złapał mnie za uda powoli kierując ręce ku moim pośladkom nie stawiałam oporu czułam sie jak w niebie on był idealny pocałunek nadal trwał Lukey skrzyżowałswoje ręcę kładąc obydwie dłnie na moich pośladkach czyłam komfort nasze wargi przyciągały sie jak magnesy chłopak powoli postawił mnie na ziemi  poczym tak samo bardzo przysuną sie na te sama odległość w której jego brzuch dotykał mojego a nasze usta byly bardzo blisko siebie ale sie nie stykaly ale powiedział szarmandzko : 
- j jak??
Całyczas stałam plecami do sciany z rękami  luka na moich pośladkach podobalo mi sie to i po chwili  odpowiedziałam z przekonaniem równie intrygująco:
- Hmmm.. Było idealnie.. 
A tobie jak sie podobało?... 
- jestes idealna piekna zgrabna zabawna ładna 
- skoro tak musimy to powtórzyć ...
 Chłopak zgodził sie zeną po czym poszedl zalozyc koszulke i zapytal czy moze odprowadzic mnie do domu nie mialam nic przeciwko w dniu w którym sie poznalismy jednoczesnie sie pocalowalismy to bylo piekne Lukey odprowadził mnie do domu i szepną cicho do ucha do zobaczenia jutro....


------------------------------------------------
Co?
Ty i Lukey? 
Pocałunek?
Spacer
Plaża
Lukey
Gitara namietnosc 
Domyslą sie
Moja ksiezniczka 
Moj ksiąze 

środa, 25 czerwca 2014

2. Trening czyni mistrza

Byłam przekonanze poszedl do Sel. Gdy wchodzilam do sali zobaczylam go schowalam sie za murek i przez chwile obserwowalam az wkoncu dochodzila 16:00 wiec musialam isc na balet ktory znajdowal sie na sali lustrzanej ktora z kolei znajdowala sie przy sali gimnastycznej.

Zmiana narracji Sel:
Strój:

Zajecia trwaly jakies 1:30 godz ćwiczylam wlasnie 2 takt wyskoczylam aby zrobic wsad do kosza i wtedy upadajac na ziemie najprawdopodobniej zlamalam noge chlopak podpiegl do mnie j zaczą sie  obwiniac mial mnie na sumieniu byl słodki i mily odrazu mi sie spodobal czulam ze cos nas laczy trener wyszedl 10 min temu w waznej sprawie zostawiajac nam klucze dziewczyny niezauwazajac nas wyszly zamknely drzwi i zgasily swiatlo bylam przerazona trzeslam sie z zimna chlopak to zauwazyl i okryl mnie swoja bluza ból nie ustępowal z minuty na minute bylo coraz gorzej rozmawialismy o roznych rzeczach zdązylismy sie dosc dosc dobrze poznac rozsmieszal mnie aby poprawic mi chumor opowiedzial troche o dobie swoich braciach oraz dowiedzialam sie ze mieszkaja tuz kolonas byla to dobra nowina Jai co 5 min walil w drzwi i wolal pomocy bylismy bezsilni. Nasze komorki byly wyczerpane az w pewnym momencie usłyszałam śpiew Ari powiedzial chlopakowi aby ja zawolal Jai podbiegl do drzwi i zacząl wolac pomocy.

Narracja Ari: 
- Myslalam ze nigoko nie ma wiec zaczelam spiewac jak zawsze po balecie, w pewnwj chwili usłyszalam wolanie o pomoc nie bylam pewna ale najprawdopodobniej byl to Jai, podpieglam do drzwi i zapytalam:
- Jai to ty?... 
- tak jestem z sel chyba zlamala noge 
- jak to co sie stalo 
- opowiem ci później teraz idź do woźnej po klucz. 
- ok juz lece 
Biegłam jak szalona byłam zmartwiona stanem Sel otworzylam drzwi i zobaczylam moja przyjaciolke ze spuchnietą  kostka  Jai pomógł jej wstac a ona kulejąc szla przez chwile a potem Nupadla na ziemie chlopak wzial Sel na rece wycienczona nie stawiala oporu gdy doszlismy do domu zadzwonilam po jej rodziców ipoinformowalismy ich o calym wydarzeniu ktorzy razem z nia pojechali do szpitala!.

------------------------------—---------------
PrzeprasAm!! 
To moja wina!!
Nie twoja. 
Dobra ale mam cie na sumieniu wiec teraz sie odemnie nie odpedzisz 
Jestes kochany
Wiem 
Prawdziwy przyjaciel

wtorek, 24 czerwca 2014

1. Już niedługo WAKACJE!!!




Był piękny, słoneczny dzień już za 2 tygodnie miały rozpocząć sie wakacje wszystkie byłyśmy mega szcześliwe.Na zewnątrz było bardzo ciepło umówilam sie z dziewczynami na przystanku od busa szkolnego ubrałam sie w to:

I czekałam na nie przez ok 10 min 1 przyszła Sel poplotkowałyśmy trochę aż wkońcu przyszła Demi razem z Aschley podskakując i piszcząc przy tym powiedziały nam że The Janoskians będą chodzili z nami do klasy. Z niewiadomej przyczyny też zaczełyśmy skakać i piszczeć. Nie chcialysmy aby ashley miała na nas focha poniewaz ona ich kocha. Po chwili przyjechał bus wsiadłyśmy do niego i zobaczyłyśmy ze the jano już tam są siedzieli na końcu wszyscy razem. Popatrzyli się na nas i nie  odrywali od nas wzroku dopuki nie weszłyśmy do szkoły. Podeszłam do swojej szafki a 2 metry od niej stał Jai
Otworzyłam ją po czym wyjęłam potrzebne mi książki, zamknęłam ją i poszłam w jego kierunku gdyż tam znajdowała się sala od Biologi zamyśliłam się i przez przypadek szturchnęłam go ramieniem. Mnie wypały ksziążki a mu telefon. Nie widząc mnie powiedział w nerwach:
- Uważaj jak łazisz!!!
- Przepraszam- odparłam cicho 
Chłopak zorientował się że to nie była jakaś tam osoba tylko dziewczyna którą widział w autobusie. Pozbierałam szybko swoje rzeczy po czym poszłam do klasy. 
Jai Siedział z tyłu razem z Lukeyem,  My z Sel  2 ławki przed nimi. Opowiedziałam całą historię Sel a ona powiedziała że pewnie teraz obczajaja nas razem z bratem. My zrobiłyśmy to samo wydawało mi się że Jaiowi podoba sie Sel ale narazie jej tego nie mówiłam. Gdy lekcja się skończyła poszłyśmy na lunch  
Jai,Lukey,Beau, James i Daniel siedzieli w stoliku obok gadali śmiali sie itd. Później było jeszcze 5/6 innych lekcji. Chłopcy nie spuszczali nas z oczu. O 14:25 skończyły się lekcje , odłożyłam swoje książki, Jai zrobił to samo po czym podszedł do mnie i powiedział: 

- hej sorry że byłem taki wredny mam dziś zły dzień i myślałem że to ktoś inny...

- nie spoko nic sie nie stało rozumiem cie każdy ma gorsze dni - odpowiedziałam po czym uśmiechnęłam się .

- a tak wogóle jak sie nazywasz ???- zapytał. 

- jestem Ariana, możesz do mnie mówić Ari

- a i przy okazji czy ta dziewczyna z którą siedzisz na biologi to twoja znajoma czy coś...?

- tak to moja BFF 

- a spoko 

- Jak chcesz jutro was zapoznam ?

- jasne ja zrobie to samo z resztą the jano...? 

- oki 

- czyli nie gniewasz się za te książki 

- nie no pewnie że nie, sorry ale musze już iść bo mam zajęcia dodatkowe a zapomniałam jeżeli chcesz pogadać z Sel to ona ma na sali gimnastycznej trening koszykarskie.

- a dzięki za informacje , na jakie zajęcia idziesz? 

- na  Balet a potem na Jazz

- A no dobra to do zobaczenia jutro

- pa

- pa - poszłam na zajęcia 


_________________________________________________________

Jai ? 
Co ty robisz na  moim treningu ?
Aha ok.
Wymiana nr telefonuf i adresów
Super? 
Przyjaciele ?
Nowi znajomi? 




 

poniedziałek, 23 czerwca 2014

PROLOG

Opis postaci 
Ariana Grande- Ari. BFF Sel
Selena Gomez- Sel
Aschley Tisdel
Demi Lovato
The janoskianas
Miariam diamond
Ronnie diamond 
I inni...

                  UWAGA
Dziewczyny nie byly jeszcze slawne chodzi tylko o wyglad postaci !!!!!

               Wprowadzenie
Ja,Sel,Demi i Ashley jesteśmy najlepszymi Przyjaciółkami, ale Sel jest moją prawdziwą BFF moge jej powiedzieć wszystko. Wszystkie razem mieszkamy w Los Angeles i chodzimy do tej samej szkoły. Aschley jast Janoskianators natomiast my wszystkie lubimy ich niestety nie tak barzo jak nasza przyjaciółka oglądamy często ich bloga  no i  Jai z Lukiem Beu i resztą mają sie przenieść do naszej szkoły niewiemy niestety narazie do jakiej klasy. Aschley oczywiscie ma nadzieje ze do naszej my natomiast nie robomy sobie tej nadziei. No to teraz nadszedł czas , aby opowiedzieć troche o nas:

Ja - Ariana mam 18 lat jestem dziewczyną która uwielbia dziewczęco się ubierac, mam bzika na punkcie zakupów, nie ruszam sie z domu bez kosmetyczki. Ćwiczę balet i jazz oraz kocham kc kc śpiewac. Mam psa który nazywa się Rackell czyli rocki. Kocham ją. Maja najlepsza przyjaciolka jest Sel. Uwielbiam ostre jedzenia mięso i salatki. Tak wogóle jestem uparta leniwa no itd....<3 

Selena- Moja BFF ma 18 lat 
Sel ma luźny styl i bardzo dobry gust kocha grać w piłke nożną i koszykówkę chodzi do klubu koszykarskiego a w piłke gra dla przyjemności ale jest świetna kocham ja jest najlepsza. A i oczywiscie swietnie gotuje. Ma dwa piękne koty lotke i fiskusa.

Demi jest naprawde szaloną osobą chodzi na zajecia artystyczne zawsze ma kolorowe wlosy czy to koncówki czy tego typu inne rzeczy jest wegetarianką i ma rybki bo rodzice nie chcą jej kupić innego zwierzątka ma 17 lat ubustwia pizze i lody to kochana wariatka.

Aschley ma 18 lat jest bardzo śmieszna . Jest elegancka i potrafi rozbawic innych do łez nigdy nie wychodzi z domu bez zapasowych baletek i kocha jesc ryby interesuje sie janoskaians i jest ich fanka ma chomika i jest super przyjaciółką


Oczywiście są tez naszi rodzice itd