czwartek, 24 lipca 2014

Kiss!!!

Byłam już zebrana rodzice powiedzieli ze zostaje sama w domu przez dwa dni potem sie okazalo ze rodzice sell jada rowniez z moimi więc miałyśmy wolną chate nocowalam u Sell ale  przed tym byłam umówiona z Lukeyem przebrałam sie w to:
I ta fryzura:

Byłam juz zebrana pomalowalam sie uczesalam wlosy zebralam i poszlam szlam ok 5 min i doszlam do dosc duzego bialego budynku brama byla zamknieta wiec zadzwonilam dzwonkiem. Lukey powiedziałzebym wchodzila weszlam podeszlam do drzwi i zapukalam chlopak wpuscil mnie był w rurkach i bluzie i miał kolczyk w wardze oraz dalo sie zauważyc ze konce grzywiki mial koloru blond ale to akurat mial juz od 2 tygodni. Zaprosil mnie do srodka i wspomnial ze pieknie wygladam usmiechnelam sie po czym odwzajemnil gest  powiedzial ze ma dla mnie niespodzianke i zakryl mi oczy po czym prowadzil ostrożnie wkonsu stanol i powiedzial:
-No to jesteśmy!!!
-OMG to to wszystko dla mnie Lukey brak mi slów......
-Podoba sie???;)
-No pewnie to wszystko jest cudowne!!!!
Zaskoczył mnie widok basenu przy którym leżał koc wokół którego były zapalone świece i kosz piknikowy basen byl podswietlany to bylo w tym wszystkim najfajniejsze!!! Nie wziełam kostiumu kąpielowego ale moglam sie bez niego obyc po za tym bym sie rozmazala gdybym sie kapala. 
-To dla ciebie- odpowiedział
-Och to takie mile z twojej strony nie trzebabyło sie tak starać...
-Dla ciebie zrobiłbym wszystko...;*
-Uśmiechnęłam sie i jednocześnie zarumieniłam poszliśmy i usiedliśmy na kocu.
-A gdzie reszta twojej paczki???-zapytałam. 
-Hmmmm...chyba poszli do kina z Ashley i Demi...
-A no tak ashley mi napisała
--SORRY--
-Napijesz się czegoś zmienił temat
-A co masz-zapytałam
-wino,piwo,cole,sprita,7up,mountain-dew.......wszystko
-a ty co pijesz-zapytalam
-ja cole-odpowiedział
-a ok to ja też  poprosze chłopak przyniusł nam napoje w puszkach pogadaliśmy chwile w pewnym momencie Lukey powiedział że idzie sie kapac zapytal mnie czy ja tez ide nie mialam kostiumu ale isiadlam zamoczylam nogi.chłopak nurkował skakal do wody i robil inne rzeczy w pewnej chwili podplynal do mnie oparl sie rekami o basen jego głowa znajdowała sie nad moimi kolanami popatrzył mi w oczy a ja nie zwazajac na nic pocalowalam go po przyjacielsku w usta i odepchnełam gdy juz sie popluskal wyszedl z wody a ja wyjelam nogi z basenu po czym wstałam chlopak byl caly mokryc wziol recznik po czym powyciaral sie i podszedl do mnie poczułam jego dotyk Lukierek objal mnie w tali po czym przyciagnal dosiebie i musnal moje usta swoim i spytal: 
-i jak?
-nooo stoeje w swietle ksiezyca z najprzystojniejszym chlopakiem w calej szkole i czekam az mnie pocaluje!!? :*
- nie bedziEsz dlugo czekac wypowiedzial to w taki romantyczny sposob po czym czule pocalowal zalozylam swoje rece na szyje chlopaka po czym skrzyzowalam je na jego karku on calyczas trzymal swoje w mojej tali pocalunek zakonczyl delikatnym osunieciem swojej wargi to bylo piekne a ta chwila byla krotka ale dla nas obojga trwala w nieskonczonosc. Nie moglam o tym zapomniec. Lukey chyba tez.gdybym mogla calowalabym go codziennie zblizala sie juz pozna godzina i musialam isc do sel powiedzialam to lukeyowi a on zaproponowal ze mnie pdprowadzi szlismy tak gadalismy chlopak powiedzial mi duzo o tym ze gra na gitarze i ze zbytnio nie umie gotowac a ja ze uwielbiam tanczyc i spiewac chlopak byl zdziwiony ale chyba wpadl na jakis zwariowany pomysl to bylo widac po jego oczach. W pewnej chwilichlopak zblizyl swoj nadgarstek do mojego i zlapal mnie za reke zacisnelam jego dlon na znak ze mi sie podoba on odwzajemnil gest i usmiechnal sie. Znlizala sie godzina 22:00 pomyslalam ze sel sie chyba martwi wiec pewnie sie martwi wyslalam jej sms'a ze jestem u lukeya a on mnie nie skrzywdzi CHYBA musialam isc do toalety zostawilam telefon na kocu chlopak chyba zajrzal w te rozmowe zobaczylam to i lekko sie zdenerwowalamchlopak juz zdazyl wyschnac wzielam puszke coli napelnilam ja woda z basenu po czym wylalam prosto na glowe lukierka i powiedzialam:
-a masz za podglądanie
-o ty..:*
-odwrocil sie i zaczal mnie gonic a jauciekac po czym na schodach oparl sie o sciane i zablokowal nie martw sie co do tego mozesz miec pewnosc ja cie nie skrzywdze ja cie kocham to wyznanie bylo przyjemne:
-wiem- odpowiedzialam ja ciebie tez kocham wyszeptalam mu do ucha odepchnelam sie przeszlam pod jego ramieniem i znów zaczelam biec lukey dogonil mnie posmutnialam bo przypomnialam sobie ze rodzice moi i sel sa wspulnikami i ze niedlugo wyjezdzaja poniewaz musimy na rok sie przeprowadzic do rumuni wyjasnilam mu to po czym chlopak powiedzial ze nie ma z tym problemu i ze wprowadzicie sie do nas niedowierzalam 
-macie 1 albo dwa wolne pokoje 
-no pewnie- odpowiedzial 
-pisnelam z radosci i rzucilam sie w objecia chlopaka i mocno przytolilam on odwzajemnil gest 

TYMCZASEM Sel:
Wlasnie bylismy cala paczka z jai'am Beau Skipem i Jamsem w kinie aschley oraz Demi przyszly ze mna próbowaliśmy wybrac jakiś film chłopaki stawiali na horror znajac zycie chcieli nas podszas niego obejmowac i przytulac gdy o tym pomyslalam odrazu sie zgodzilam przestawilam te mysl dziewczynom i one tez sie zgodzily kupilismy bilety na zombie... Cos tam 2 weszliśmy do sal i ja siedzialam obok jaia jai obok jamsa ktory z kolei siedzial kolo demi a ona kolo aschley obok niej beau ikolo niego skip skomplikowane wiem ale tak bylo rozpoczal sie film srednio lubialam horrory ale ten byl straszny obrzydliwy i okropny zapomnialam kazda ( para) miala kubelek popcornu na spole i cole tez naprawde sie balam w pewnym momencie skulilam sie a Jai to zauwazyl i mnie objal dziewczyny zrobily to samo i chlopcu identycznie jak jai je objeli bylo cudownie w objeciach chlopaka niczego sie nie balam pod koniec filmu wtuliam sie w chlopaka i szepnelam dziekuje on spytal:
-za co?
-za to ze byles przy mnie i za to ze przy tobie niczego sie nie boje chlopak przytulil mnie mocno i pocalowal w czolo
Film sie skonczyl wszyscy wyszlismy z kina w parach kazda trzymala sie za rece my z jaiam sie objelismy moja noga miala sie coraz lepiej jutro byl koniec roku szkolnego i jednocześnie sciagali mi gips wszystko sie ukladalo po mojej mysli przypomniala mi sie przeprowadzka do rumuni i czule objecia chlopaka posmutnialam chlopak zapytal:
-ej Sel co jest
-za tydzien przeprowadzam sie do rumuni
-co..?:(((
-no wiem jestem pelnoletnia i moge tu zostac ale co z mieszkanie szkola itd
-Nie przejmuj sie wprowadzisz sie do nas  
- naprawde zapytasz sie ich? Zgodza sie?
- napewno
- super jestes kochany pocalowalam go usta po przyjacielsku.:*

 Ari: 
Nie moglam sie doczekac kiedy bede mieszkac razem z lukierkiem i Sel i cala paczka the jano. To byla cudowna wiadomosc poatrzylam chlopakowi gleboko w oczy i powiedzialam no coz musze sie zbierac chlopak powiedzial
- no dobra ale cie odprowadze
- posprzatalismy aby reszta sie nie domyslila Lukey zamknal drzwi od domu i ruszylismy bylo juz dosc ciemno zlapalam chlopaka za reke i uscisnelam ja delikatnie po czym przystanelam i wyszeptalam cicho do lukierka pocałuj mnie wplotlam reke w wlosy chlopaka a drugą oparłam na jego ramieniu on objal mnie w tali i namietnie pocalowaljuz prawie doszlismy mialam klucze stalis my tak w swoich objeciach i nagle uslyszelismy smiechy i piski wiedzielismy ktoto dlatego powiedzialam szybko do lukierka zmykaj szybko bo nas zobaczal -ale jutro tez sie widzimy?
-no pewnie pocalowalam go szybko na pozegnanie wbieglam do domuzrobilam kanApki weszlam do pokoju sel wlaczylam telewizor i czekalam na nia moment i chlopaka nie bylo szybko biegal miedzy 00:00 a 01:00 napisalam do lukea:
- spisz?
- nie moge spac calyczas mysle o tobie
- oooo jakie to romantyczne!!...
-kochamy jestes
-:*
- widzimy sie jutro??
- pewnie :3
- buziaki papa
- do zobaczenia kochana

sobota, 12 lipca 2014

Randka;)))

Nazajutrz tak jak codzien czekałyśmy z całą Paczką na szkolnego busa Demi Aschley i Ja gadałyśmy o Sel i o naszych sąsiadach the janoskians
zastanawiałyśmy sie kiedy zobaczymy sie z Sel w szkole . Po chwili przyjechał autobus na samym końcu siedziała cała piątka chłopcy krzykneli do nas tutaj we trzy podeszlysmy do nich i  usiałysmy bokiem do nich w przeciwnych miejschach w przedostatnim rzędzie Lukey patrzył na mnie tajemniczo byłam ubrana w to:
Czułam że wczorajszy wieczur zapadł w pamięci nam obojgu całyczas myslalam tylko o tym chcialam to komus powiedziec liczylam na sel ale jej nie bylo w szkole. Jai powiedział kolegom o Sell i wszyscy wypytywali sie o jej obecny stan, 
Weszliśmy do szkoly wszyscy razem i zobaczylismy Sell stojącą o kulach. Wreszcie mi ulzylo i zdalam sobie sprawe ze moge z nia o tym porozmawiac. Wszyscy podbiegli do niej i zaczeli ja wypytywac o noge czy boli?, kiedy zdejmuja jej gips?, czy jej w czyms pomoc? itd:w pewnym momencie zadzwonil dzwonek mielismy godz wychowawcza pani rozmawiala z rodzicami Sell którzy prosili ja aby przydzieliła jej kogoś do pomocy:
Zgłosil sie Jai i ja. Pani  wybrała  Jaia. Byłam bardzo zdziwiona a Sell wyglądala na ucieszona z tego powodu.Jai lepiej sobie poradzi ponieważ z pewnością ma więcej sieły odemnie. W pierwszej kolejności mieliśmy hiszpański. Jak zwykle siedziałam w przedostatniej ławce a za nami siedzieli bliźniacy. Chciałam powiedzieć o wszystkim Sel ale postanowiłam że wstrzymam sie jeszcze.
Wreszcie nadszedł czas lunchu
Razem z chłopakami usiadłyśmy przy jednym stoliku Jai zapytał sie Sel:
 -na co masz ochote?
- yyyym ja poprosze kanapkę z indykiem sałatą ogórkiem serem a i sosem czosnkowym.
-ok ide zaraz będe...
Czekałam na Jaia bardzo krótko szybko sie z tym uwinął.Po lekcjach musiałam iść na wizyte kontrolną. 

Ari
Kończąc lekcje baletu myślałam o wczorajszym pocałnku rozumiałam Lukeya bez słów poprosto patrząc w jego oczy wiedziałam wszystko. Idąc do domu postanowiłam że przejdę się pieszo co kilka kroków słyszałam szelest krzaków i trzask łamanych gałęzi niestety w ciemnościach niczego poza drogą nie widziałam zapomniałam moi rodzice myśleli że jestem na lekcji jazzu z której sie zerwałam było dość ciepło w pewnej chwili usłyszałam czyjeś kroki zaczełam iść coraz szybciej ta osoba idąca za mną też przyspieszyła serce zaczeło mi walić jak oszalałe nagle poczułam na sobie znajomy dotyk ktoś objoł mnie w tali a następnie zakrył szybkim ruchem moje oczy i zapytał:
- zgadnij kto to?
podskoczyłam ze strachu z lekkim oburzeniem odparłam:
- lukey to ty idioto?
- takkkkk..?
-dlaczego mnie straszysz?
-nie strasze tylko porywam-delikatnie pociągnął mnie za rękę.
- nie rozumiałam tego do końca ale przy nim nim nie obawiałam sie niczego wiedziałam ze cos znowu zaiskrzy nawet nie próbowałam stawiać oporu miałam cala godzine która z taką osobą wydawała sie wiecznością...:)
Lukey prowadził mnie w dziwne miejsce którego nie znałam chłopak złapal mnie za rękę poczyłam motyle w brzuch potem spojrzał mi głęboko w oczy widziałam w nich ciepło byly brązowe złapal mnie w tali krzyżując swe ręce na moich plecach nasze brzuchy sie stykaly jak tamtego dnia na sali lustrzanej stalismy tak oko w oko chlopak zblizal sie  i zblizal oparlam swoje czolo o jego i zapytalam: 
- lukey..... 
- tak...?????
- co ty wyprawiasz...
- rozmawiam z dziewczyną na której mi zależy- powiedział łobuzersko
-ah tak..?-uśmiechnęłam sie i jednocześnie zarumieniłam.Chlopak musnął kilkakrotnie moje wargi po czym pocałował namiętnie.Założyłam swoje ręce na jego szyje poczym nasze wargi musnely sie delikatnie i rozlaczyly znów wymienilismy spojrzenia. Szliśmy wolnym spacerem. Akurat minela godzina nim dotarliśmy pod mój dom przez całą drogę chłopak trzymal mnie za reke szeptal mile slowa i co jakis czas obejmował gdy juz stalismy pod domem zapytał: 
-Umówisz sie z takim idiotą..?
-jeżeli masz na myśli tego palanta który wyskakując zza  krzakow chcial mnie przestraszyc to tak umówie sie z nim dlaczego by nie. 
-no to.... Pasuje ci jutro nwm o16:00 (był piątek wiec spoko nie mialam zadnych planów wiec sie zgodzilam.)
-spoko a co z resztą..?- zapytałam 
- Nie bój sie noe domuślą się... Już ja o to zadbam...

Sel 
Bylam wlasnie u lekarza powiedzial ze jutro po po po jutrze zdejmuja mi gips raEm z koncem roku szkolnego. Byla to dobra wiad niestety musialam do tej pory zostac na obserwacji w szpitalu chirurgicznym napisalam do Ari:

Ja:
-hej nie bedzie mnie przez trzy kolejne dni  w szkole..
Ari:
-Dlaczego coś sie stało? 
Ja: 
-Nie obserwacja za trzy dni zdejmują mi gips
Ari:
-To super!! :D
Ja:
-No wieeeeem.
Sel: 
-Dobra musze kończyć papa buziaki.
Ari:
- No oki to papa!!!!

Ari: 
Cały wieczur myślałam o lukeyu był taki słodki miły i pryzystojny miał coś czego nie miał zaden inny chlopak podobal mi sie z wygladu bodobaly mi sie tez jego ciuchy byl kims przy kim czulam sie wazna i bezpieczna.

Zasnełam nazajutarz czyli w sobote byłam umówiona z Lukeyem na randkę.
Wstalam zjadlam sniadanie ubralam sie w to:

I ogarnełam sie później byłam umówiona z Sell...........