poniedziałek, 30 czerwca 2014

Jesteście kochani!!!!!!

Narracja Sel:
Nazajutrz spalam jak zabita do 3:00 w nocy siedzieliśmy z rodzicami na dyrzurze obudziłam sie w domu ok 12:00 mama z tatą przywitali mnie śniadaniem podanym do łużka niestety było to dość poważne złamanie więc gips musiałam nosić przez dwa miesiące. 
 
Narracja Ari:
Ciekawe jak się czuje Sel ???- pomyślałam ja już byłam w szkole ona niestety nie to było zrozumiałe. Byłam ubrana w to:

Spotkałam Jaia jak obiecał przyszedł z całą paczką the janoskians i przefstawił nas sobie. Najpierw podszedł do mnie Beau i powiedział:
-Hej jestem Beau najfajniejszy z tych wszystkich matołów- powiedział z przekonaniem .
Po chwili Daniel wepchnął sie przed niego i powiedział :
- a nie słuchaj go ma tak duże ego że cały glob go nie pomieści. 
- hahaha i kto to mówi-odpowiedział Beau
Zaraz potem Lukey wepchał się pomiędzy ich dwóch i powiedział :
- siemka a ja jestem Lukey a to mój nieco mniej fajny brat bliźniak Jai. 
- to akurat już wiem- wtrąciłam 
Lukey uśmiechnął sie tajemniczo i westchnął :
- No bracie niestety taka jest prawda !!!- powiedział
- Policzymy sie w domu!?- parsknął Jai
Bracia zaczeli się szturchać popychać i przedrzeźniać wpadłam w śmiech. Nagle wybił dzwonek Lukey miał wtedy W-F gdy zdjął bluske ukazał mi sie jego muskularny brzuch czułam motyle w brzychu , w pewnym momencie zobaczył mnie ja  obruciłam sie natychmiastowo niestety wyglądało to sztucznie więc zorientował sie że nie było to przypadkowe. Poszłam przed siebie aż w pewnym momencie usłuszałam głos luka Ari stój zatrzymałam sie spojrzałam w jego pełne głębi ciepłe brązowe oczy i powiedziałam:
- przepraszam że cię podglądałam to musiało być krępuja
- Nie dlaczego poprostu przechodziłaś i mnie zobaczyłaś- chłopak powiedział udawając że niczego się nie domyśla
- poczyłam ulgę Lukey był dla mnie wyjątkowo miły
- Rozejrzał sie czy w pobliżu nie ma reszty the janoskians i powiedział: 
- dasz się może dzisiaj wyciągnąć na spacer.....?
- Sorry ale dzisiaj nie za to jeżeli chcesz możesz przyjść na moje lekcje Jazzu 
- ammmmm..... z miłą chęcią
- suuper posknęłam o objęłam chłopaka wprzyjacielskim geście 
- on zrobił to samo poczym poprosił mnie o numer telefonu. Lekcje upłynęly bardzo szybko dostałam smesa od Lukeya:
- czekam na sali 
- dobrze ja już ide- odpisałam po chwili chłopak juz czekał na sali: 
-Czy mogę już zacząć -zapytałam
- tak pewnie odpowiedział
Włączyłam muzykę klasyczną i zaczełam tańczyć przebrałam się w krótkie obcisłe spodenki stanik sportowy jazzówki i zaczełam tańczyć pół godziny przed końcem poprosiłam Lukeya aby ze mną zatańczył. Chłopak zdjął koszulkę podszedł do mnie i zaczelismy tanczyc bardzo dobrze mu szło na końcu zrobiliśmy potrójny obrut 1 raz w życiu ktoś tak bardzo mnie zdezorientował zapatrzyłam sie na niego moje nogi sie poplątały niczym makaron i prawie bym upadła ggdyby nie on podnisłamsie na jego ramionach i trzymałam szyji az w pewnym pomencie chłopak szybkim ruczem objął mnie w gołej tali i przyciągnął do siebie mój  i jego brzuch stykały sie w tej magicznej chwili objełam jego szyję jeszcze mocniej i powoli zbliżyłam nasze usta zetknęły się w namietnym pocałunku z języczkiem Lukey nie chciał wypuścić mnie z objęć a ja go po chwili chłopak podciągnął mnie a ja okrakiem wskoczyłam na niego krzyżując nogi na jego plecach całyczas przy tym trzymając się jego szyji chłopak złapał mnie za uda powoli kierując ręce ku moim pośladkom nie stawiałam oporu czułam sie jak w niebie on był idealny pocałunek nadal trwał Lukey skrzyżowałswoje ręcę kładąc obydwie dłnie na moich pośladkach czyłam komfort nasze wargi przyciągały sie jak magnesy chłopak powoli postawił mnie na ziemi  poczym tak samo bardzo przysuną sie na te sama odległość w której jego brzuch dotykał mojego a nasze usta byly bardzo blisko siebie ale sie nie stykaly ale powiedział szarmandzko : 
- j jak??
Całyczas stałam plecami do sciany z rękami  luka na moich pośladkach podobalo mi sie to i po chwili  odpowiedziałam z przekonaniem równie intrygująco:
- Hmmm.. Było idealnie.. 
A tobie jak sie podobało?... 
- jestes idealna piekna zgrabna zabawna ładna 
- skoro tak musimy to powtórzyć ...
 Chłopak zgodził sie zeną po czym poszedl zalozyc koszulke i zapytal czy moze odprowadzic mnie do domu nie mialam nic przeciwko w dniu w którym sie poznalismy jednoczesnie sie pocalowalismy to bylo piekne Lukey odprowadził mnie do domu i szepną cicho do ucha do zobaczenia jutro....


------------------------------------------------
Co?
Ty i Lukey? 
Pocałunek?
Spacer
Plaża
Lukey
Gitara namietnosc 
Domyslą sie
Moja ksiezniczka 
Moj ksiąze 

1 komentarz:

  1. O bosz hot *-* umarlam. Super dlugi i tak ma byc :D
    Szkoda tylko ze tak malo o mnie... no trudno mam nadzieje ze w nastepnym bede... :* bff

    OdpowiedzUsuń