środa, 25 czerwca 2014

2. Trening czyni mistrza

Byłam przekonanze poszedl do Sel. Gdy wchodzilam do sali zobaczylam go schowalam sie za murek i przez chwile obserwowalam az wkoncu dochodzila 16:00 wiec musialam isc na balet ktory znajdowal sie na sali lustrzanej ktora z kolei znajdowala sie przy sali gimnastycznej.

Zmiana narracji Sel:
Strój:

Zajecia trwaly jakies 1:30 godz ćwiczylam wlasnie 2 takt wyskoczylam aby zrobic wsad do kosza i wtedy upadajac na ziemie najprawdopodobniej zlamalam noge chlopak podpiegl do mnie j zaczą sie  obwiniac mial mnie na sumieniu byl słodki i mily odrazu mi sie spodobal czulam ze cos nas laczy trener wyszedl 10 min temu w waznej sprawie zostawiajac nam klucze dziewczyny niezauwazajac nas wyszly zamknely drzwi i zgasily swiatlo bylam przerazona trzeslam sie z zimna chlopak to zauwazyl i okryl mnie swoja bluza ból nie ustępowal z minuty na minute bylo coraz gorzej rozmawialismy o roznych rzeczach zdązylismy sie dosc dosc dobrze poznac rozsmieszal mnie aby poprawic mi chumor opowiedzial troche o dobie swoich braciach oraz dowiedzialam sie ze mieszkaja tuz kolonas byla to dobra nowina Jai co 5 min walil w drzwi i wolal pomocy bylismy bezsilni. Nasze komorki byly wyczerpane az w pewnym momencie usłyszałam śpiew Ari powiedzial chlopakowi aby ja zawolal Jai podbiegl do drzwi i zacząl wolac pomocy.

Narracja Ari: 
- Myslalam ze nigoko nie ma wiec zaczelam spiewac jak zawsze po balecie, w pewnwj chwili usłyszalam wolanie o pomoc nie bylam pewna ale najprawdopodobniej byl to Jai, podpieglam do drzwi i zapytalam:
- Jai to ty?... 
- tak jestem z sel chyba zlamala noge 
- jak to co sie stalo 
- opowiem ci później teraz idź do woźnej po klucz. 
- ok juz lece 
Biegłam jak szalona byłam zmartwiona stanem Sel otworzylam drzwi i zobaczylam moja przyjaciolke ze spuchnietą  kostka  Jai pomógł jej wstac a ona kulejąc szla przez chwile a potem Nupadla na ziemie chlopak wzial Sel na rece wycienczona nie stawiala oporu gdy doszlismy do domu zadzwonilam po jej rodziców ipoinformowalismy ich o calym wydarzeniu ktorzy razem z nia pojechali do szpitala!.

------------------------------—---------------
PrzeprasAm!! 
To moja wina!!
Nie twoja. 
Dobra ale mam cie na sumieniu wiec teraz sie odemnie nie odpedzisz 
Jestes kochany
Wiem 
Prawdziwy przyjaciel

1 komentarz:

  1. Następny teraz!!
    Opisz szczegóły abym zawału dostala omg lalalalala kocham kocham kocham kckckckckckc

    OdpowiedzUsuń