Często myślałam o lukeyu byl kochany czasami zaczynalam myslec o oswiadczynach i o tym co wymysli jutro kocham go i czuje to przy kazdym spotkaniu pocalunku czy jego czulym i cieplym dotyku byla chyba 02:00 albo 03:00 juz prawie spalam i obudzill mnie jakies pukanie jakby w szybe zobaczyłam lukeya bylam troche zla a troche szczesliwa podeszlam do okna otworzylam je i zapytalam szepczac:
-co ty tu robisz?...
-odwiedzam cie bo calyczas myslalem o tobie wiec postanowilem ze przyjde..
-IDIOTA!!:)
-ej..
-ale słodki IDIOTA
Usmiechnal sie lobuzersko i przygryzl warge
-no dobra choc wskakuj
Chlopak wszedl i zamknelismy okno to co porobimy zapomnialam ze jestem w gaciach zalozylam szorty podeszlam do chlopaka polozylam i skrzyzowalam swoje rece na jego karku po czym jedna wplotlam w jego wlosy chlopak uwielbial jak to robilam on jak zwykle objal mnie w tali:
-mój wariat powiedzialam
-moja piekna odpowiedzial poczym mnie pocalowal ziewnelam
-o jestes zmeczona-zapytał
-troche poszlam na lozko po czym usiadlam i sie polozylam chlopak zrobil to samo........
*Tymczasem jai:
Bylo dosc pozno james mnie obudził swoim chrapaniem wiec poszedłem na dol po cos do picia przechodzilem obok pokoju lukeya nie bylo go myslalem ze moze tez wstal ale w kuchni tez go nie bylo wiec zastanawialem sie chwile i schodząc po schodach zobaczylem szminke byl na niej napis channel która nalezala do Ari i odrazu wiedzialem gdzie jest ale nie wiedzialem dlaczego o 02:45 w nocy moze braciszek planuje coś zrobic.....napiłem się szklanki mleka po czym nagrałem keeka z chrapiącym Jamsem i położyłem sie spac napisałem do Sel:
-Śpisz???
-Nie a ty???
-Też nie myśle o tobie.....
-Ooooooooo.....
-Mam pytanie wiesz może jakiej szminki używa Ari????
-Tak pewnie Channel a dokładnie odcień 56 a cioo....-zapytała
-znalazłem dziś taką na schodach
-ŻARTUJESZ??????.......
-A i nie ma przypadkiem u ciebie mojego brata????
-Nie skąd ci to przyszło do głowy?
-Wiesz przedchwilą wtawałem się czegoś napic i niebyło go ani w pokoju ani w kiblu ani w kuchni wic gdzie indziej może być?
-aaaaa no tak u Ari czekaj pójde sprawdzić.
-ok.
-Śpisz???
-Nie a ty???
-Też nie myśle o tobie.....
-Ooooooooo.....
-Mam pytanie wiesz może jakiej szminki używa Ari????
-Tak pewnie Channel a dokładnie odcień 56 a cioo....-zapytała
-znalazłem dziś taką na schodach
-ŻARTUJESZ??????.......
-A i nie ma przypadkiem u ciebie mojego brata????
-Nie skąd ci to przyszło do głowy?
-Wiesz przedchwilą wtawałem się czegoś napic i niebyło go ani w pokoju ani w kiblu ani w kuchni wic gdzie indziej może być?
-aaaaa no tak u Ari czekaj pójde sprawdzić.
-ok.
Ari:
Chwile pozniej lezalam w objeciach chlopaka usiadlam rozkrokiem na biodrach lukeya i patrzylam mu gleboko w oczy chlopak zapytal:
-ufasz mi??
-przeciez wiesz ze tak
To podaj mi rece wstan chlopak rosprostowal nogi i stopami podniosl moje biodra w kazdej chwili moglam upaśc ale chlopak trzymal mnie bardzo mocno.
W pewnej chwili chlopak opiscil mnie na lozko i lezalam na nim zarumienilam sie chlopak wlozyl dlonie w tylne kieszenie moich szortow i usmiechnal się.
Nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi serce mi stanęło szepnęłam zdenerwowana do Luke'a:
-szybko chowaj się to Sel!
-ok..ok ale gdzie?
-nie wiem nie wiem do szafy.
-chłopak po cichu bez żadnego huku wszedł do szafy ja go zamknęłam po czym wpuściłam Sel..
-weszla do mnie zdziwiona ze nie spie i powiedziała wszysto słyszałam ....gdzie on jest
-kto nie wiem o co ci chodzi zapytałam.....
-lukey????
-yhhhhhhhh w szafie skąd wiesz
-Jai nakablował że nie ma go w domu ale nie martw się jak chcesz to powiem mu ze go tu nie ma.-odpowiedziała.
-dobra możesz już wyjść powiedziałam do chłopaka.
wyszedł uśmiechnął się jego twarz miała wyraz jakby chciała powiedzieć zabije cie bracie
-no cuz powiedziałam do chłopaka
-teraz zwrocilam się do Sel proszę napisz albo powiedz Jaiowi ze go tu nie było prossssssze!!!
-ok ok jesteś moja bff pewnie ze to zrobie.
-tylko pomysl co mu powiesz jeżeli cie tu nie było to gdzie indziej mialbys być???-tym razem zwrocila się do lukeya po czym dodalano cuz nie przeszkadzam wam kończcie co zaczeliscie przyjaciółka mrugnęła do mnie porozumiewawczo.a ja odwzajemnilam gest po czym wyszla i zamknela drzwi.
-.nawet nie wiesz jak sie ciesze ze niedlugo brdziemy mieszkac razem
Nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi serce mi stanęło szepnęłam zdenerwowana do Luke'a:
-szybko chowaj się to Sel!
-ok..ok ale gdzie?
-nie wiem nie wiem do szafy.
-chłopak po cichu bez żadnego huku wszedł do szafy ja go zamknęłam po czym wpuściłam Sel..
-weszla do mnie zdziwiona ze nie spie i powiedziała wszysto słyszałam ....gdzie on jest
-kto nie wiem o co ci chodzi zapytałam.....
-lukey????
-yhhhhhhhh w szafie skąd wiesz
-Jai nakablował że nie ma go w domu ale nie martw się jak chcesz to powiem mu ze go tu nie ma.-odpowiedziała.
-dobra możesz już wyjść powiedziałam do chłopaka.
wyszedł uśmiechnął się jego twarz miała wyraz jakby chciała powiedzieć zabije cie bracie
-no cuz powiedziałam do chłopaka
-teraz zwrocilam się do Sel proszę napisz albo powiedz Jaiowi ze go tu nie było prossssssze!!!
-ok ok jesteś moja bff pewnie ze to zrobie.
-tylko pomysl co mu powiesz jeżeli cie tu nie było to gdzie indziej mialbys być???-tym razem zwrocila się do lukeya po czym dodalano cuz nie przeszkadzam wam kończcie co zaczeliscie przyjaciółka mrugnęła do mnie porozumiewawczo.a ja odwzajemnilam gest po czym wyszla i zamknela drzwi.
-.nawet nie wiesz jak sie ciesze ze niedlugo brdziemy mieszkac razem
- ja tez bede mogl widywac cie codziennie od rana do wieczora
-pocalowalam go na znak ze mi sie podoba jednocześnie kladac sie obok wtulilam sie w niego ze zmeczenia i po 5 minutach zasnelam spalam az do 9:00 ale gdy sie obudzilam chlopaka juz nie bylo zostawil karteczke z napisem kocham cie podpisana lukey.

Jak to przeczytalam to usmiech nie zlazil mi z twarzy az do rana a i lezka sie w oku zakrecila mega koffam bae
OdpowiedzUsuń